Wielkimi krokami zbliżała się studniówka. No może nie aż tak wielkimi, bo dopiero był wrzesień, ale ja już się stresowałem, że nie mam z kim pójść. Zawsze mogłem zaprosić kuzynkę Martę, ale kto by tam chciał iść z kuzynką. Wracając do domu przez park wpadła mi pod nogi gazeta, która zawierała ogłoszenia towarzyskie. Razem z [...]

continue reading.....