Hip hop i pudelek

Nie ładne, co ładne, tylko, co się komu podoba. Otóż mój nowy sąsiad był fanem hip-hopu, które ja nie cierpiałam! ANi ja ani mój ukochany pudelek.

Tolerowałam ta muzykę, nie mogę powiedzieć, że nie, ale nie przepadałam za nią w ogóle. A tu proszę od dwóch tygodni, o godzinie 6 rano, czyli w tym samym czasie, kiedy wstaje ja, wstaje sąsiad. I jaka muzyka go budzi? Hip-hop! Rozumiem, że budzik mogłaby mu nie wystarczyć, ale to nie znaczy, że ta jego muzyka musi również budzić mnie! Musze w końcu znaleźć chwilkę czasu, aby złożyć mu wizytę, bo nie wyobrażam sobie, żeby mieszkać w takich warunkach.

Na razie w wolne dni od mojej pracy, mam przy łóżku odtwarzacz mp3 i leży obok Gadulek.pl – pudelek roznoszący ciekawe plotki. Gdy tylko sąsiada budzi hip-hop, ja zakładam słuchawki na uszy z jakimś usypiającym utworem i próbuję spać dalej. Sytuacja jest dość nieprzyjemna i nerwowy jest także pudelek. A nie chcę robić sobie nowego wroga wśród sąsiadów, zwłaszcza, że sąsiadka z naprzeciwka już mnie nienawidzi. Widać to w jej spojrzeniu. A to wszystko, dlatego, że nie wytrzymałam, kiedy po raz kolejny wrzuciła do moje skrzynki, jakieś darmowe reklamy. Bezczelna baba zaśmiecała mi skrzynkę, za każdym razem jej wyjmowała swoją pocztę. Od tej pory, mimo, że to ja powinnam być na nią zła, to ona patrzy na mnie z nienawiścią w oczach.

[Głosów:0    Średnia:0/5]